środa, 27 lutego 2019

Bernard Kwasigroch alias (ksiądz) Bernard Mariański.


Ksiądz Bernard Mariański
urodził się w Koronowie 7 września 1914 r. jako 
Bernard Alfons Kwasigroch.
Był jednym z trójki dzieci Anieli (Bielawskiej) i Romana Kwasigrocha.


To był mój wujek. Odwiedzaliśmy go w Gostyniu. My jeździliśmy do niego, a on nas odwiedzał. Mój tata jechał po niego rano i odwoził go wieczorem do Gostynia.
Wujek pokazywał nam zdjęcia swojej rodziny, ale ja jeszcze wtedy nie interesowałam się genealogią. Pamiętam, że miał siostrę. Opowiadał nam o jej pogrzebie. Jak to ksiądz - cieszył się, a nawet wręcz jej zazdrościł, że już jest u Pana, z Bogiem.
Zmarł 29.11.2009 r.
Jest pochowany w katakumbach, pod bazyliką w Gostyniu. Niesamowite miejsce... Mieliśmy gęsią skórkę. Trumny nie są zakopane w ziemi i nie są opisane, tzn. brak tabliczek (kto w niej spoczął,
kiedy umarł). Kto tam wejdzie widzi je, bo są na widoku, takie jakieś jakby porozrzucane bez ładu i składu. Człowiek o coś się potyka, bo dosyć tam ciemno, i okazuje się, że są ludzkie kości. Nie czuć zapachu rozkładających się ciał, bo w katakumbach zawsze jest zimno, bez względu na porę roku.




Jego babcia Magdalena Pukownik (poślubiła Michała Kwasigrocha) była matką wyżej wspomnianego Romana i siostrą mojej pra pra babci Wiktorii Pukownik. Pukownikom poświęciłam poprzedni wpis.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz